Prześladuje nas już od samych narodzin, spotyka po pewnym czasie każdego, starych, młodych, biednych czy bogatych. Nieważne czy jesteś politykiem, królem czy człowiekiem starającym się wiązać koniec z końcem, śmierć czeka na nas wszystkich. Zacząłem niestety od nieuniknionego, ale w zasadzie dlaczego boimy się tego słowa? Jest to przecież naturalna kolej rzeczy.
Większość ludzi zapytana czy boją się śmierci odpowiada, że nie tyle samego zdarzenia, co umierania. Człowiek zastanawia się czy po drugiej stronie jest coś więcej niż nicość. Tak jakbyśmy stali nad brzegiem bezkresnego morza i zastanawiali się czy gdzieś tam daleko jest jakiś ląd. Problem jednak w tym, że posługujemy się mapami i z reguły wiemy. W przypadku śmierci jest troszeczkę inaczej. Tutaj możemy posiłkować się religią.

Nie chcę jednak zbyt głęboko zatapiać się w ten temat, z uwagi na to że każdy ma prawo do swojego wyznania wiary. Niemniej jednak ciekawym przykładem jest wyjaśnienie samej, nie tyle co natury ale momentu śmierci przez naukowców. Dajmy na to fascynaci fizyki kwantowej twierdzą, że nasza świadomość przechodzi po prostu do innego wszechświata, w czasie gdy ciało umiera. Jeszcze inni uważają, że stajemy się częścią kosmicznej materii (po głębszym zastanowieniu się wydaje się to nad wyraz słusznym spostrzeżeniem)
Mówi się o niej od początku dziejów ludzkości. Śmierć dotyka wszystko, dosłownie i w przenośni. Żyjemy ze świadomością, że pewnego dnia dotrzemy do kresu (albo początku dalszej) drogi. Nie powinniśmy więc się tego obawiać, ponieważ trudno by nam było codziennie żyć w ciągłym strachu (jakbyśmy mieli i tak mało stresujących sytuacji). Uświadamianie o tym zjawisku już od najmłodszych lat, aczkolwiek z odpowiednim dystansem byłoby odpowiednim przygotowaniem na to co nieuniknione. Choć z drugiej strony, jak to mawiają, nikt nie zna dnia ani godziny.

I tutaj dochodzimy do ogromnego pola, na które w końcu i tak musielibyśmy wejść poruszając ten temat. Chodzi oczywiście o medycynę. Jak wiadomo, nie znaleźliśmy jeszcze sposobu na całkowitą eliminację tego zdarzenia, niemniej robimy znaczne postępy w opóźnianiu między innymi starzenia się naszych komórek. Co ciekawe, przy dzisiejszym rozwoju zarówno medycyny jak i technologii, eksperci szacują, że jesteśmy w stanie przedłużyć nasze życie w niedalekiej przyszłości o co najmniej 100 lat.
To zdumiewające, lecz tutaj musimy się zatrzymać i chwilkę zastanowić, a także zadać pytanie samym sobie, co oznaczałoby dla nas osiągnięcie nieśmiertelności?

 

Bartosz Araźny (Office Manager)
www.aktywnamarka.pl