Obwodnica w Markach miała już zostać oddana do użytku pod koniec lipca. Tymczasem mamy już połowę września i wciąż obwodnica jest zamknięta. Jaki jest powód? Drogowcy uważają, że to warunki pogodowe nie pozwalają na zakończenie prac.

– Mobilizujemy wykonawcę, żeby jak najszybciej realizował roboty, ale niestety pogoda na to nie pozwala. Pada deszcz. To jest dodatkowe utrudnienie – mówi Małgorzata Tarnowska, rzeczniczka warszawskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Wygląda na to, że kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość i jeszcze trochę poczekać na otwarcie obwodnicy Marek.

Mieszkańcy Marek jak i kierowcy korzystający z trasy S8 w kierunku Mazur, chyba najbardziej czekają na zakończenie prac. Wierzą oni, że obwodnica odkorkuje miasto.

Ile poczekamy jeszcze na otwarcie?

Inwestycja będzie opóźniona i na zakończenie prac poczekamy do drugiej połowy października.

Pod koniec sierpnia pojawiły się głosy że być może obwodnica zostanie otwarta częściowo w trybie awaryjnym po wakacjach. Chodziło tu o nitkę w kierunku Białegostoku. Jednak rzeczniczka Małgorzata Tarnowska powiedziała, że na ten moment ciężko powiedzieć czy otwarcie ruchu wcześniej jest możliwe.

Cała inwestycja podzielona jest na dwa odcinki. Jeden z nich liczy ponad 8 km i jest od węzła Marki do węzła Kobyłka. Jest on realizowany przez firmę Salini w konsorcjum z polskim Pribexem.

Natomiast drugi odcinek liczy ponad 7 km i zaczyna się od węzła Radzymin. Tą część wykonuje firma Astaldi.

 

Źródło: tvnwarszawa.tvn24.pl

Radosław Celmer

Social media manager

Aktywnamarka.pl